Od tego miejsca chciałbym rozpocząć pewną zabawę, której reguły wydają mi się przejrzyste. W kolejnych wpisach będę zestawiał dwie sceny filmowe, z dwóch różnych filmów, będę próbował je połączyć, a przez to udowodnić ich tożsamość. Nie ograniczę się jedynie do stwierdzenia pewnego faktu, będę zwięźle analizował różnice, podobieństwa i ogólny cel takiego nawiązania. Mam nadziej, że ta propozycja się spodoba i będziecie chcieli więcej. Oczywiście zachęcam do podważania autentyczności moich odkryć, z chęcią wsłucham się w głosy krytyki.